Czyli semantycznie o rzeczach używanych
Wszechobecność języka angielskiego w branży IT sprawia, że używane komputery rozpatruje się poprzez definicje leasingu i refurbishmentu. Czy faktycznie powinniśmy poruszać się tylko w obrębie wspomnianych haseł? Oba dotyczą przecież innych znaczeń: pochodzenia sprzętu i jego stanu.
Używany sprzęt można nabyć w komisie, na giełdzie lub licząc i dzieląc kilogramy. Takie sposoby upowszechniły się wobec ubrań, mebli a nawet sprzętu AGD. Żaden z wymienionych kanałów "ponownego wprowadzenia na rynek" nie wyrobił sobie marki, obniżając de facto wartość potencjalnej transakcji. Trzeba być bowiem specjalistą lub znać eksperta, aby kupować bezstresowo. Następnie do pomocy wkraczają poleceni serwisanci, pracownicy warsztatów i złote rączki o kwalifikacjach zgodnych z budżetem, jakim dysponujemy na utrzymywanie przy życiu "antyków".
Używany sprzęt można także kupić w bardziej cywilizowany sposób; gwarantujący bezpieczne i wydajne korzystanie z niego. Do takiego podejścia przyczynia się działalność towarzystw leasingowych oraz firm specjalizujących się w zarządzaniu środkami trwałymi w obrębie IT. Przedmioty poleasingowe to ciągle te same rzeczy, których nie wykorzystał leasingobiorca. Czekają na nowych właścicieli, starzejąc się. Można mieć jednak pewność co do ich pochodzenia i tego, że kontrolę nad nimi sprawowały odpowiednie osoby, a cena będzie głównym atutem podczas podejmowania decyzji o zakupie.
Zarządzanie aktywami IT (asset management) oznacza całkowicie inne podejście do towarów. Animizuje się go i personifikuje, ponieważ istnieje (i udokumentowano go!) cykl życia produktu. Dlatego w ramach rewitalizacji sprzętu komputerowego wykorzystuje się całą wiedzę o jego dotychczasowym użytkowaniu. Ocenia się jego stan, poddaje ewentualnym naprawom, oczyszcza, wzbogaca konfigurację i udziela gwarancji. Odnawia, regeneruje i poddaje testom o "uciążliwości" co najmniej fabrycznych norm.
W Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii to popularne usługi. Kraje te przecierały szlaki sprzedaży, ugruntowując jej standardy. Warto pamiętać, że używane laptopy lub drukarki nie mogą być oryginalnie zapakowane, nawet jeśli pierwszy właściciel zwrócił je, nie korzystając z nich. Ich konkurencyjność wobec nowych produktów podkreślają parametry i gwarancja sprzedawcy. Opakowania rodem z taśmy montażowej wprowadzałyby w błąd potencjalnych Klientów.
Zachęcamy zatem do wyboru pomiędzy przedmiotami poleasingowymi a refabrykowanym sprzętem.
2009-07-20
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz