Zwycięzca listopadowej edycji top500 działa w Departamencie Energii Oak Ridge, oczywiście w USA, tak jak 8 innych superkomputerów w rankingu, spośród których trzy (wszystkie bazują na Opteronach i działają pod kontrolą Linuxa) znajdują się na podium. Okupowanie najwyższych miejsc nie zmienia się od 2004 roku, kiedy to prym wiodła Japonia.
Jaguar charakteryzuje się mocą 2.3 petaflopa. Uzyskano ją poprzez wymianę w dotychczasowej infrastrukturze czterordzeniownych procesorów na sześciordzeniowe. Dzięki temu można się doliczyć niemal ćwierć miliona rdzeni!

Zdjęcie: http://computing.ornl.gov
Na listę powróciły Brazylia, Korea Południowa i RPA. Pierwsze z państw przeskoczyło z 306. na 76. pozycję. Korea Południowa uplasowała się na 14. miejscu (wcześniej była na 278.!). Reprezentant Afryki zajął 311. lokatę.
Polsce ubył jeden superkomputer. W czerwcu 2009 roku (wymienialiśmy wszystkie polskie superjednostki) Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego zajmowało 422. miejsce. Infrastruktura Uniwersytetu Warszawskiego nie wystarczyła, by znaleźć się ponownie w zestawieniu. Najwięcej superkomputerów "straciły" Stany Zjednoczone: 14 jednostek. Gdyby tendencja ta utrzymała się, za rok USA nie będą już posiadać ponad połowy najsilniejszych superkomputerowych na świecie. O tempie zachodzących zmian świadczy olbrzymia rotacja; ostatni superkompuer na bieżącej liście jeszcze pół roku temu był 336. Próg znalezienia się w top500 przesunął się z 17.1 do 20 teraflopów.
Pod kątem proporcji sprzedaży i systemów operacyjnych nie zaszły większem zmiany.
Warto przypomnieć, że jeszcze w 2008 roku Polska miała 6 reprezentantów w top500, a Galera znajdowała się na 46. pozycji (obecnie 136.). Znamienne jest także to, że do 2008 roku Polska nigdy nie znalazła się w pierwszej dwusetce rankingu, a jest w nim notowana od 13 lat.

0 komentarze:
Prześlij komentarz