Kolejny, rekordowy rok
Wartość świątecznych zakupów ma sięgnąć 11 miliardów złotych. Prognozy wskazują, że 30% obrotów przypadnie sklepom internetowym. Takie dane, opierając się na raporcie Deloitte, podaje Gazeta Prawna. Optymizm udziela się także największemu rynkowi. W Stanach Zjednoczonych, pomimo śladów kryzysu i szalejącego bezrobocia, tegoroczne wydatki na zakupy online w listopadzie i grudniu wyniosą 32,4 mld USD. To o 11% więcej niż w 2009 roku i o 2-4 pkt proc. więcej niż szacowali eksperci. Prawie 30% tej kwoty Amerykanie wydali w okresie 1-21 listopada. To kluczowe dni dla specjalistów z comScore, lidera badań Internetu. Trzy tygodnie, poprzedzające największy szał zakupowy, zamknęły się obrotami rzędu 9,01 mld USD.
Kupujący coraz bardziej doceniają darmową dostawę. W badaniu przeprowadzonym przez comScore 11-15 listopada 77% osób wskazało to kryterium jako ważne. W III kwartale 2010 roku aż 41% dostaw w ramach e-commerce było bezpłatnych.
Sporą zmianę odnotowano wśród poszukiwaczy zniżek i promocji. 36% respondentów uznało je za istotne, rok temu było to zaledwie 11%.
To okres świąteczny w dużej mierze decyduje o całorocznych wynikach sklepów internetowych. Nic dziwnego, że właśnie w tym czasie pojawiają się również rankingi. Najbardziej znany z nich tworzą dziennikarze Money.pl i Wprost. W tym roku przyjrzeli się ponad 100 sklepom, badając je pod kątem 60 kryteriów. Cieszyć powinien sukcesywny wzrost poziomu obsługi. Użytkownicy mają możliwość osobistego odbioru towaru, korzystają z komunikatorów, a e-mailową odpowiedź dostają w ciągu jednego dnia. Co ciekawe, wśród sklepów objętych badaniem, kilka proponuje tylko sprzedaż za pobraniem, a 66% nie posiada żadnego programu lojalnościowego. Prawie 60% sklepów nie udostępnia infolinii, której koszty brałoby na siebie. Jest zatem jeszcze wiele do zrobienia na polu obsługi Klienta.
Powyższe dane warto zestawić z najnowszą analizą zachowań konsumentów. Optymistyczne wyniki przedstawił serwis Money.pl. W dwóch ostatnich latach odsetek internautów, którzy kupują w sieci, wzrósł aż dwukrotnie, do poziomu 85%! Raptem 6,45% osób uzależnia zakupy od obejrzenia produktów "na żywo".
Marginalną wartość mają serwisy ogłoszeniowe. Korzysta z nich zaledwie 4,2% badanych.
2010-11-29
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz