2010-12-22

Polska vs Wielka Brytania

Internet w liczbach

Na fali świątecznych zakupów organizatorzy Dnia Darmowej Dostawy postanowili porównać rynki Polski i Wielkiej Brytanii. Przypominamy, że udział polskiego e-handlu oszacowano na poziomie 2-3% rynku sprzedaży detalicznej. Tymczasem w Wielkiej Brytanii co dziesiąte zakupy odbywają się w sieci. Aby ugruntować powyższą tezę postanowiono wesprzeć się raportem BCG, opisującym rynek e-commerce w UK.

Przyjrzeliśmy się raportowi Boston Consulting Group. Opracowanie powstało we współpracy z Google. Dokument jest bardzo ciekawy i obfituje w informacje dowodzące siły Internetu w transformacji brytyjskiej gospodarki (taki też de facto jest tytuł raportu).

Autorzy raportu wprowadzili pojęcie gospodarki opartej na Internecie. To właśnie ten sektor zapewnił 7,2% brytyjskiego PKB w 2009 roku. Branża ta w 60 procentach jest napędzana przez konsumpcję. 62% dorosłych Brytyjczyków, czyli 31 milionów ludzi, kupiło w 2010 roku produkty lub usługi poprzez Internet.
Co ważne, Wielka Brytania eksport produktów i usług e-commerce przeważa nad importem w proporcjach 2,8:1. Obliczono również, ile zyskują użytkownicy Internetu na transakcjach on-line oraz dostępie do bezpłatnych wiadomości. To odpowiednio 18 i 5 miliardów funtów w skali roku!

Eksperci BCG, aby porównać wpływ Internetu na rozwój gospodarki i społeczeństwa wśród państw OECD, stworzyli e-Intensity Index. Opiera się on na trzech miarach;
- dostępności Internetu,
- wydatkach związanych z e-handlem i reklamą on-line,
- aktywności przedsiębiorstw, instytucji rządowych oraz konsumentów w Internecie.
Pierwsza ma 50-procentowy udział w indeksie, kolejne po 25%.
Tyle metodologii, pora na kilka zestawień...

e-Intensity Index

Kraj Wynik
Dania 140
Korea Południowa 139
Japonia 138
Szwecja 134
Wielka Brytania 129
Norwegia 125
Finlandia 124
Niemcy 120
Islandia 111
USA 109
Luksemburg 109
Australia 108
Francja 105
Austria 103
Belgia 102
Szwajcaria 101
Irlandia 99
Nowa Zelandia 95
Kanada 91
Hiszpania 86
Czechy 83
Portugalia 80
Węgry 76
Słowacja 70
Polska 65
Włochy 63
Grecja 54
Źródło: The Connected Kingdom

Biorąc pod uwagę wspomniane miary, Wielka Brytania i Polska znalazły się odpowiednio na miejscach:
- dostępność: 14. i 28., czyli ostatnim,
- wydatki: 1. i 22.,
- aktywność: 12. i 25.

Warto wymienić wszystkie państwa uszeregowane, począwszy od największych wydatków.

e-Intensity Index – Wydatki
Wielka Brytania
Dania
USA
Niemcy
Szwecja
Finlandia
Japonia
Holandia
Luksemburg
Norwegia
Czechy
Korea Południowa
Francja
Australia
Węgry
Irlandia
Islandia
Kanada
Belgia
Austria
Nowa Zelandia
Polska
Hiszpania
Portugalia
Szwajcaria
Słowacja
Włochy
Grecja
Źródło: The Connected Kingdom

Wnioski, dotyczące wysokich pozycji USA i krajów skandynawskich oraz lokaty Polski, pozostawiamy naszym Czytelnikom. Już wkrótce przedstawimy kolejną porcję ciekawostek z raportu BCG.

2010-12-20

Darmowa dostawa - jak to się robi w USA?

Ponad 1750 sklepów w akcji bezpłatnej wysyłki

W czasie Free Shipping Day (17.12.2010) pobito wszystkie dotychczasowe rekordy sprzedaży on-line. Zdetronizowano w ten sposób Black Friday (w tym roku przypadał 26 listopada – to dzień otwierający sezon zakupów świątecznych), mogący poszczycić się „zaledwie” przychodem rzędu 300 mln dolarów. Wartość sprzedaży 17 grudnia sięgnęła 954 mln dolarów, oddalając się od wyniku z 2009 roku aż o 61 procent!

Strony uczestników kampanii uginały się pod naporem odwiedzających. Jak podaje comScore, było ich 317.000. Klienci w ciągu tygodnia zrobili zakupy o wartości ponad 5,5 mld USD. Wszystkim gwarantowano dostawę najpóźniej w Wigilię.

Liczba sklepów wzrosła o niemal tysiąc w porównaniu z ubiegłoroczną edycją, a fraza „ Free Shipping Day” była jednym z najpopularniejszych zapytań w Google. Ponad 750 sklepów zaoferowało darmową dostawę bez względu na ilość i wartość zamówień. Organizatorzy Free Shipping Day przedstawili topową 25 internetowych sprzedawców.

1. Anne Klein
2. BagsBuy.com
3. Barnes & Noble
4. The Body Shop
5. Coldwater Creek
6. Crabtree & Evelyn
7. Dell
8. Eddie Bauer
9. Express
10. Godiva
11. Harry & David
12. Home Decorators Collection
13. Hush Puppies
14. Jos. A Bank
15. L.L. Bean
16. Nieman Marcus
17. Overstock.com
18. Ralph Lauren
19. Saks Fifth Avenue
20. Shoes.com
21. Sierra Trading Post
22. Soundbytes
23. TomTom
24. Wirefly
25. Zales
Źródło: freeshippingday.com

2010-12-12

Dla kogo darmowy transport?

1 grudnia – bez kosztów dostawy

1 grudnia nie liczyły się metody płatności, koszty produktu i sposoby dostawy. Wszystkie zakupy internetowe tego dnia miały być objęte gratisową przesyłką. Amerykański pomysł (Free Shipping Day) podchwyciło niemal 900 rodzimych sklepów. 500 z nich akces zgłosiło w ostatnim dniu.

Dzień Darmowej Dostawy zorganizowano pierwszy raz w Polsce. Patrząc od strony liczby uczestników, odniesiono niebywały sukces. W USA akcję prowadzi się od 2008 roku. Do ubiegłorocznej edycji przystąpiło 750 sklepów.

Anulowanie kosztów transportu miało „skutecznie przemówić do osób, które nigdy nie zamawiały jeszcze produktów w internecie, a także dodatkowo zachęcić dotychczasowych e-klientów do złożenia nowych zamówień”. W ten sposób ideę promują organizatorzy na stronie dziendarmowejdostawy.pl. Zwraca się także uwagę na w Polsce „e-handel to jedynie 2-3 procent całego rynku sprzedaży detalicznej”. W Wielkiej Brytanii odsetek ten sięga 1/10.

Do Dziennika Internautów napływały zgłoszenia dokumentujące łamanie zasad kampanii. Kupujących wprowadzano w błąd, wskazując na bezpłatną dostawę, ale tylko za pośrednictwem Poczty Polskiej lub darmowe paczkomaty, ale odpłatne usługi kurierskie. Nic dziwnego, że Redakcja nazwała takie praktyki żerowaniem na nagłośnieniu akcji w mediach. Organizatorzy zapowiedzieli, że następny Dzień Darmowej Dostawy będzie zabezpieczać Klientów poprzez wprowadzenie regulaminu.

Już za tydzień można będzie przekonać się, jakim echem odbiła się trzecia edycja Free Shipping Day. Co ciekawe, inicjatorem przedsięwzięcia jest małżeństwo; Luke i Maisie Knowles. Trudno doszukać się ich komercyjnego zaplecza. Po prostu chcieli pomóc Amerykanom kupić taniej prezenty w przedświątecznej gorączce.

Aktualizacja (3.01.2010)
Szkoda, że do dzisiaj na stronie Dnia Darmowej Dostawy nie pojawiło się żadne podsumowanie kampanii. Co więcej, serwis nadal zachęca do wzięcia udziału w edycji A.D. 2010.

2010-12-06

Dyrektywa przeciw pedofilii w Internecie

Jakie strony zostaną zablokowane?

Pierwsze dni grudnia były dość burzliwe na forach i blogach. Wszystko za sprawą dyrektywy unijnej, mającej przeciwdziałać propagowaniu pornografii dziecięcej. Komentatorzy wylewali pomyje na polityków za chęć poparcia inicjatywy blokowania stron internetowych. Wskazywali na początki cenzury i zamiar nadużywania przepisów.

Pół roku temu rząd wycofał się z wprowadzenia Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Istotnie, ministerialne pomysły tworzyły pole do potencjalnych nadużyć. Narzędzia, umożliwiające walkę z przestępcami w Internecie, już istnieją. Dzięki temu można blokować w Internecie sprzedaż nielegalnych kopii oprogramowania czy symboli nazistowskich.

W Device Polska popieramy wszelkie inicjatywy, wiążące się z dobrem dzieci. Nie rozumiemy jednak logiki porównywania cenzurowania Internetu - w obliczu rosnącej ilości materiałów pornograficznych - z ochroną praw autorskich i wypowiedzi politycznych. Sprawa jest poważna i tak też powinna być prowadzona dyskusja. Warto zastanowić się nad sformułowaniem przepisów, których nie będzie można interpretować inaczej, niż wskazuje na to przesłanie walki z pedofilią.

Przytaczamy kluczowy artykuł z dyrektywy Parlamentu Europejskiego:
Każde państwo członkowskie podejmuje środki niezbędne do zapewnienia, by właściwe organy sądowe lub policyjne mogły zarządzić zablokowanie dostępu użytkowników Internetu do stron internetowych zawierających pornografię dziecięcą lub służących do jej rozpowszechnienia – albo by mogły doprowadzić do tego w inny podobny sposób, z zastrzeżeniem odpowiednich gwarancji, służących w szczególności zapewnieniu, by blokada ograniczała się do niezbędnego zakresu, by użytkownicy zostali poinformowani o przyczynach blokady oraz by dostawcy treści zostali poinformowani o możliwości zaskarżenia tej decyzji.

Dodajmy, że nie można również negować nowych przepisów tylko dlatego, że zawierają niejasne sformułowania lub obligują do informowania domniemanych przestępców o toczącym się dochodzeniu. Otóż, krytycy powinni wskazać, jakie punkty są niejasne i jakie zagrożenie niosą. Co więcej, obecne przepisy nie pozwalają na uzyskanie wiedzy o prowadzonym postępowaniu choćby dłużnikom (aby nie mogli ukryć majątku przed wierzycielami). Dlaczego zatem inni podejrzani mieliby znaleźć się w uprzywilejowanej pozycji?

Podsumowując, doprecyzujmy przepisy i walczmy skutecznie. Miejmy pewność, że nowe regulacje nie ograniczą niczyjej, wirtualnej i realnej wolności, a faktycznie pomogą.

2010-12-01

Ranking prezentów

Okiem Rzeczpospolitej

Rzeczpospolita, podpierając się wieloma wynikami badań rynkowych i opinii społecznej, oceniła przedświąteczne nastroje i oczekiwania.

61% ankietowanych deklarowało, że wyda tyle samo bądź więcej niż w poprzednie święta. Jak podał CBOS, polska rodzina na organizację świąt Bożego Narodzenia oraz na świąteczne prezenty przeznacza przeciętnie 1500 zł. Według TNS OBOP, w 2008 roku wydatki te sięgnęły 19,6 mld zł, a w 2009 wzrosły do 23,9 mld zł.
Pod względem nastrojów bijemy Amerykanów. Instytut Gallupa podał, że w październiku 2009 roku przeciętny mieszkaniec USA zamierzał przeznaczyć na święta 715 dolarów. Rok wcześniej było to 801 USD, a dwa lata temu 909 dolarów.

Wracając do Polski, potencjalnym, internetowym zakupom przyjrzano się podczas badań prowadzonych przez Millward Brown SMG/KRC. Zamiar taki zadeklarowało 2 mln osób, czyli 14% dorosłych internautów.
Raport Deloitte wyjaśnia powody takiej decyzji, wskazując na:
- większy wybór produktów (71%),
- możliwość uniknięcia tłoku w sklepach (63%),
- wygodę (28%),
- brak czasu na tradycyjne zakupy (27%).

Serwis rynekpracy.pl porównał sprzedaż detaliczną w listopadzie i grudniu w latach 2006-2008. Okazało się, że wydatki w grudniu rosną o 20-25% w porównaniu do listopada. Największy wzrost sprzedaży odnotowuje się w branżach: meblarskiej, RTV i AGD (38%) oraz spożywczej (34%). Na farmaceutyki i kosmetyki przypada 32%.

Powyższe statystyki nie pokrywają się z oczekiwaniami obdarowywanych. Życzą sobie oni, by pod choinką znalazły się:
kosmetyki / perfumy: 49%
książki: 43%
gotówka: 37%
ubrania / buty: 31%
biżuteria / zegarki: 28%
laptopy: 27%
płyty CD: 22%
wycieczka: 21%
słodycze: 19%
aparat cyfrowy: 17%
Źródło: Rzeczpospolita

Aktualizacje
Najnowsze wyniki TNS OBOP i Money.pl okazały się diametralnie różne od raportu Deloitte.
I. TNS OBOP zbadał, jak Polacy wypadają na tle innych państw Europy podczas świątecznych zakupów.
1) 42% Polaków pomysłu na prezent szuka w Internecie.
2) 54% Polaków deklaruje, że przynajmniej część zakupów zrobi w Internecie.
3) Powodami stresu zakupowego są brak pomysłów (47%) i tłok w sklepach (46%).
4) 70% Polaków na prezenty wyda ok. 300 zł. Włosi wydadzą ok. 900 zł, Belgowie 850, a Austriacy ok. 1050 zł.
II. Money.pl porównał deklaracje internautów do ubiegłorocznych wydatków związanych ze świętami.
1) W tym roku liczba osób, które kupią prezenty za mniej niż 200 zł, będzie największa w czteroletniej historii badań portalu.
2) Odsetek internautów planujących e-zakupy zmalał w odniesieniu do 2009 roku aż o dziewięć pkt. proc.
3) Zakupy w Internecie deklaruje 33% ankietowanych.