Sir Timothy Berners-Lee o problemach WWW
Na łamach polskiej edycji Scientific American arcyważny artykuł opublikował twórca Internetu, sir Timothy Berners-Lee.
Otwartości standardów przeczą inicjatywy portali społecznościowych i dostawców Internetu. Pierwsi zasadzie egalitaryzmu przeciwstawili elitarność, odgradzając się "murem od reszty wirtualnego świata". Drudzy domagają się wynagrodzenia od serwisów, do których kierują ruch w sieci. Wartości w postaci demokracji i wspólnego dobra mogą być zastąpione przez odrębne byty, niemające związku z przestrzenią publiczną oraz platformą niezakłóconej komunikacji.
Berners-Lee odpiera zarzuty dotyczące porównywania sieci z naturą. Twory przyrody mogą obumierać, ponieważ taka jest kolej rzeczy. Internet tworzą jednak ludzie, sprawując nad nim całkowitą kontrolę. To ludzie decydują o kształcie protokołów i aplikacji.
Autor przytacza wiele przykładów łamania podstawowych zasad; uniwersalności i neutralności sieci. Podkreślając, że Internet rozwinął się pomimo braku regulacji prawnych, postuluje wprowadzenie przepisów gwarantujących zachowanie wspomnianych wartości. Wyraźny sprzeciw Berners-Lee budzą wszystkie próby inwigilacji użytkowników, a także ograniczania dostępu do sieci. Prawa jednostki w postaci domniemania niewinności oraz do należytego procesu należy rozciągnąć na politykę zagraniczną.
Przyszłość Internetu powinna jednak wybiegać poza rozwiązanie bieżących problemów. Usprawnienie przepływu informacji wpłynie na wykorzystanie danych i tworzenie mechanizmów społecznych. Już teraz kształtuje się nowa dziedzina - nauka o WWW, a bezpłatny, szerokopasmowy dostęp do Internetu staje się obywatelskim prawem. Otwarte dane pomogą w wielu aspektach życia. Wystarczyło połączyć bazy prywatnych i państwowych ośrodków badawczych, zajmujących się chorobą Alzheimera, by znaleźć kilka białek odpowiadających pytaniu, co odgrywa rolę w przekazaniu sygnału i ma związek z neuronami piramidowymi. Google, pomimo 233 000 trafień, nie wskazało odpowiedzi...
2011-01-28
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz