Idea niebieskiego guzika
W kolejnym tygodniu pozostajemy w kręgu unijnej tematyki. Komisja Europejska wytknęła zachodnim krajom UE dyskryminowanie klientów z Europy Środkowo-Wschodniej. Sprawie przyjrzała się redakcja "Metra", zachwalając pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości.
Problem jest istotny, ponieważ Polacy i nasi sąsiedzi mogą korzystać z oferty tylko 39% sklepów internetowych. Szef resortu, Krzysztof Kwiatkowski, przyczyn upatruje w nieznajomości przepisów wśród sprzedawców. Jego zdaniem, obawy związane są z potencjalnym rozstrzyganiem sporów przed sądami w Polsce. Pomysł na uregulowanie e-handlu polegałby na stworzeniu zbioru zasad niezależnego od przepisów poszczególnych państw Unii. Ów "blue button" opisywałby kwestie właściwości miejscowej sądu, reklamacji, zwrotów i innych aspektów transakcji.
Kontrpropozycji dla tej idei szuka Komisja Europejska. Skłania się ona ku ujednoliceniu prawa cywilnego we wszystkich krajach członkowskich. W przeciwnym razie pomysł związany z niebieskim guzikiem pozostanie w sferze dobrowolnego respektowania ujętych w nim reguł.
Naszym zdaniem pomóc mogłyby inne działania. Widzimy je w postaci przyznawania rekomendacji sklepom internetowym przez instytucje europejskie. W ocenie należałoby uwzględniać dostępność wersji językowych, prezentację kosztów transportu oraz sposób i terminy świadczenia gwarancji. Wszystkie elementy byłyby brane pod uwagę w aspekcie swobody przepływu towarów i usług, czyli sztandarowej zasadzie Unii Europejskiej. Z drugiej strony - ogólne wytyczne unijne mogłyby być samodzielnie wprowadzane do przepisów przez państwa członkowskie.
2011-02-23
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz