2011-03-14

Internet Freedom

Strategia Hillary Clinton czy samoistna broń Internetu

Rewolucyjne nastroje na Bliskim Wschodzie są wynikiem skuteczności serwisów społecznościowych. To Internetowi można zawdzięczać przebudzenie w Egipcie, Tunezji i - lada dzień - innych państwach. W ten sposób wypowiadali się komentatorzy uznanych czasopism. Pozwoliliśmy sobie pierwszy raz... podważyć rolę Internetu. Skłaniamy się ku opinii Anne Applebaum - faktyczne powody "fermentu" w Azji i Afryce są prozaiczne; brak chleba i wolności. Trudno w takich okolicznościach umawiać się na wiece, śląc elektroniczne zaproszenia do znajomych.

Jak podaje "Wprost", majątek rodziny rządzącego Egiptem Mubaraka oszacowano na 40 mld dolarów. Zwykli obywatele muszą żyć za niewiele ponad dolara dziennie i nie mogą liczyć na szczodrość rodem z Kuwejtu. Tamtejszy emir w chwilach niepokoju dorzucił każdemu po 2 500 dolarów specjalnej zapomogi, pomimo PKB rzędu 30 000 dolarów na osobę. Protestów nie trzeba się zatem spodziewać także w równie zasobnym Dubaju.

W posadach mogą zatrząść się dyktatury w Erytrei, Libii, Somalii czy Sudanie. Aparat represji ma tam przeciwko sobie nastroje potęgowane nie tylko reżimem, ale i kilkudziesięcioprocentowym bezrobociem.

Zgoła odmiennie postrzega wydarzenia "Polityki". Przywołuje twitterową rewolucję (czyli tunezyjski przewrót) jako przykład siły Internetu. To również Twitter miał być ostoją irańskich protestów w 2009 roku. Departament Stanu prosił wówczas władze Twittera o niewyłączanie systemu, aby mogła się dokonać rewolucja. Przyznać jednak trzeba, że redakcja pokusiła się o przedstawienie odmiennych poglądów reprezentowanych przez publicystę New Yorkera czy badaczki mediów na Bliskim Wschodzie.

Koncepcja Hillary Clinton, polegająca na ofensywie w sieci, jest mocno wspierana przez rodzime korporacje. To o ich prawo do świadczenia usług internetowych na całym świecie będzie walczyć rząd Stanów Zjednoczonych. O ile w Tunezji czy Egipcie można było deprecjonować rolę Internetu, o tyle w innych krajach rola sieci może stać się kluczowa.

0 komentarze:

Prześlij komentarz