Czy grupa banków utrudnia dostęp do rynku e-płatności?
BBVA, Deutsche Bank i HSBC znalazły się wśród instytucji finansowych podejrzanych przez Komisję Europejską o blokowanie rynku e-płatności. Jak wynika z komunikatu agencji Reuters, dochodzenie wszczęto w sprawie standaryzacji e-płatności. Za proces tworzenia norm odpowiada Europejska Rada ds. Płatności (EPC).
Wśród członków EPC są również Banco Santander, Barclays Bank, BNP Paribas, Citigroup, Credit Agricole oraz Intesa Sanpaolo.
Joaquín Almunia, unijny komisarz ds. konkurencji, zwrócił uwagę na dynamikę korzystania z Internetu, a tym samym potrzebę realizowania bezpiecznych i efektywnych płatności online w całym Jednolitym Obszarze Płatności w Euro (SEPA). Komisarz podkreślił, że standaryzacja nie może niepotrzebnie ograniczać możliwości tych, którzy jeszcze nie uczestniczą w rynku. - Zakłócenia konkurencji mogą być ryzykowne dla gospodarek UE ze względu na znaczenie rynków kapitałowych - dodał Almunia.
Komisja stwierdziła, że wyłączenie nowych graczy i dostawców usług płatniczych mogłoby przełożyć się na wyższe ceny dla sprzedawców internetowych i konsumentów. Duzi gracze w europejskim systemie bankowym nie mogą blokować innych firm przy wejściu na rynek płatności online. Wśród niebankowych dostawców usług płatniczych można wymienić Paypal i Hipay.
Nie wyznaczono terminu zakończenia śledztwa antymonopolowego.
2011-09-28
2011-09-16
Kolejny ranking piractwa
Polska na 16. miejscu w zestawieniu BSA
BSA (Business Software Alliance) opublikowała wyniki badań przeprowadzonych w 32 państwach. Na każdy kraj przypadło od 400 do 500 ankietowanych. Setki milionów złodziei ukradło w ubiegłym roku oprogramowanie o wartości 59 mld dolarów. Takie liczby podał prezes BSA - Robert Holleyman. Rozwiązania problemu upatruje on w dwóch działaniach; edukacji osób i firm oraz ścisłym egzekwowaniu przepisów dotyczących praw własności intelektualnej.
Źródło: bsa.org
Polsce przypadło miejsce w środku stawki z 48-procentowym pułapem piractwa. Na wartość tę składają się stali piraci (33%) oraz osoby pobierające oprogramowanie "zazwyczaj nielegalnie" (15%). Pozycja Polski może dziwić w aspekcie krajów sąsiadujących z nami w tabeli. Niewiele wyższy odsetek piractwa wykazują kraje Ameryki Łacińskiej i Rosja. Z kolei USA i Japonia określane dotąd jako wzór poszanowania praw autorskich znalazły się nad Indiami. Niekwestionowanym liderem zestawień, bez względu na metodologię ich tworzenia, nadal pozostają Chiny.
Istotnym wnioskiem z badań jest sposób oceny nielegalnych czynności podejmowanych przez Internautów. Stąd kategorie charakteryzujące piratów jako stale kradnących oraz okazjonalnych złodziei.
Źródło: bsa.org
Dane mogą szokować. Jak podaje BSA, aż 47% użytkowników komputerów osobistych nielegalnie pobiera oprogramowanie. Raport ujawnia, że w krajach rozwijających się częstymi praktykami są instalowanie programu z jedną licencją na wielu stanowiskach oraz pobieranie aplikacji za pomocą sieci peer-to-peer.
BSA (Business Software Alliance) opublikowała wyniki badań przeprowadzonych w 32 państwach. Na każdy kraj przypadło od 400 do 500 ankietowanych. Setki milionów złodziei ukradło w ubiegłym roku oprogramowanie o wartości 59 mld dolarów. Takie liczby podał prezes BSA - Robert Holleyman. Rozwiązania problemu upatruje on w dwóch działaniach; edukacji osób i firm oraz ścisłym egzekwowaniu przepisów dotyczących praw własności intelektualnej.
Źródło: bsa.orgPolsce przypadło miejsce w środku stawki z 48-procentowym pułapem piractwa. Na wartość tę składają się stali piraci (33%) oraz osoby pobierające oprogramowanie "zazwyczaj nielegalnie" (15%). Pozycja Polski może dziwić w aspekcie krajów sąsiadujących z nami w tabeli. Niewiele wyższy odsetek piractwa wykazują kraje Ameryki Łacińskiej i Rosja. Z kolei USA i Japonia określane dotąd jako wzór poszanowania praw autorskich znalazły się nad Indiami. Niekwestionowanym liderem zestawień, bez względu na metodologię ich tworzenia, nadal pozostają Chiny.
Istotnym wnioskiem z badań jest sposób oceny nielegalnych czynności podejmowanych przez Internautów. Stąd kategorie charakteryzujące piratów jako stale kradnących oraz okazjonalnych złodziei.
Źródło: bsa.orgDane mogą szokować. Jak podaje BSA, aż 47% użytkowników komputerów osobistych nielegalnie pobiera oprogramowanie. Raport ujawnia, że w krajach rozwijających się częstymi praktykami są instalowanie programu z jedną licencją na wielu stanowiskach oraz pobieranie aplikacji za pomocą sieci peer-to-peer.
2011-09-14
Pecety na plusie
Prognozy dla ery PC
Gartner kolejny raz uściślił swoje prognozy dla rynku pecetów. Sprzedaż komputerów osobistych w tym roku ma sięgnąć 352 mln sztuk. To o 3,8% więcej niż w 2010 roku, ale 5,3 pkt proc. mniej niż zapowiadano.
Dynamika rynku zacznie rosnąć w 2012 roku. Sprzedaż 404 mln komputerów oznaczać będzie wzrost rzędu 10,9%, czyli o 1,9 pkt proc. mniej od dotychczasowych prognoz.
Jak widać, rynek pecetów nie załamuje się zgodnie z rokowaniami pesymistów. Eksperci przewidują istotne ożywienie szczególnie w Europie i Stanach Zjednoczonych.
To popyt w tych regionach decyduje o postrzeganiu całej branży.
Obecnie silny wzrost obserwuje się na rynkach wschodzących. Jak podaje Dell, to ten sektor odpowiada za 14-procentowy wzrost przychodów.
Globalne wpływy są jednak znacznie niższe, na poziomie 1-5%. Dzieję się tak, ponieważ rynki te stanowią jedynie 28% przychodów. Dell, w przeciwieństwie do HP, nie szuka alternatywnych wobec pecetów obszarów działalności.
Zamierza skupić się na umocnieniu swojej pozycji m.in. poprzez przejmowanie innych podmiotów. Tylko na ten cel wydał przez ostatnie półtora roku 6 mld dolarów.
Tymczasem w Anheim zaprezentowano Windows 8. 5 000 deweloperów mogło zapoznać się z nowymi możliwościami tak dla stacjonarnych, jak i mobilnych urządzeń.
Prostota funkcji charakterystycznych dla tabletów znajdzie odzwierciedlenie w desktopowych konfiguracjach. Można zatem spodziewać się integracji usług oraz dalszego rozwoju pecetów.
To im Microsoft nadal będzie poświęcać czas i środki, nawet jeśli pecety zyskają interfejs Metro. Zamiast sterowania dotykiem wciąż dostępne będą standardowa mysz i zwyczajna klawiatura.
Gartner kolejny raz uściślił swoje prognozy dla rynku pecetów. Sprzedaż komputerów osobistych w tym roku ma sięgnąć 352 mln sztuk. To o 3,8% więcej niż w 2010 roku, ale 5,3 pkt proc. mniej niż zapowiadano.
Dynamika rynku zacznie rosnąć w 2012 roku. Sprzedaż 404 mln komputerów oznaczać będzie wzrost rzędu 10,9%, czyli o 1,9 pkt proc. mniej od dotychczasowych prognoz.
Jak widać, rynek pecetów nie załamuje się zgodnie z rokowaniami pesymistów. Eksperci przewidują istotne ożywienie szczególnie w Europie i Stanach Zjednoczonych.
To popyt w tych regionach decyduje o postrzeganiu całej branży.
Obecnie silny wzrost obserwuje się na rynkach wschodzących. Jak podaje Dell, to ten sektor odpowiada za 14-procentowy wzrost przychodów.
Globalne wpływy są jednak znacznie niższe, na poziomie 1-5%. Dzieję się tak, ponieważ rynki te stanowią jedynie 28% przychodów. Dell, w przeciwieństwie do HP, nie szuka alternatywnych wobec pecetów obszarów działalności.
Zamierza skupić się na umocnieniu swojej pozycji m.in. poprzez przejmowanie innych podmiotów. Tylko na ten cel wydał przez ostatnie półtora roku 6 mld dolarów.
Tymczasem w Anheim zaprezentowano Windows 8. 5 000 deweloperów mogło zapoznać się z nowymi możliwościami tak dla stacjonarnych, jak i mobilnych urządzeń.
Prostota funkcji charakterystycznych dla tabletów znajdzie odzwierciedlenie w desktopowych konfiguracjach. Można zatem spodziewać się integracji usług oraz dalszego rozwoju pecetów.
To im Microsoft nadal będzie poświęcać czas i środki, nawet jeśli pecety zyskają interfejs Metro. Zamiast sterowania dotykiem wciąż dostępne będą standardowa mysz i zwyczajna klawiatura.
2011-09-12
Wszyscy Polacy z dostępem do szerokopasmowego Internetu
Plany Ministerstwa Infrastruktury
83% Polaków zyska dostęp do szerokopasmowego Internetu w ciągu najbliższych czterech lat. Czy to możliwe? Zgodnie z zapewnieniami Ministerstwa Infrastruktury nastąpi przyspieszenie w zagospodarowywaniu białych plam.
Obecny pułap dostępu do łącz o prędkości większej niż 5Mb/s dotyczy jedynie 17% społeczeństwa. Takimi warunkami może pochwalić się nie tylko ponad połowa mieszkańców Korei Południowej czy Japonii,
ale 51% Rumunów. Rząd szykuje zmiany, dzięki którym samorządy i prywatne firmy nie będą miały związanych rąk. Ich przedsiębiorczość uwolni rozporządzenie w sprawie obowiązku wyposażenia nowo postawionych budynków w szybki Internet.
Magdalena Gaj z resortu Infrastruktury zaznacza, że do wykorzystania są spore środki unijne i namawia prywatne firmy do budowania nowoczesnych sieci.
Uwolniona zostanie ponadto częstotliwość 800 MHz z dywidendy cyfrowej. Rządowy optymizm podtrzymuje również Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Reprezentująca je Iwona Wendel zapewnia, że "większość barier utrudniających budowę telesieci za pieniądze UE została usunięta."
Wyjaśnia ponadto, że "w tym roku sprawy zdecydowanie przyspieszyły. Powstanie 20-30 tys. km sieci światłowodowej, którą na równych zasadach będą mogli wykorzystać wszyscy operatorzy." MRR także wskazało 2015 rok jako datę kompletnej realizacji planu.
Depesza PAP nie zawierała informacji o rzeczywistych możliwościach budżetowych związanych z rozbudową sieci. Unijne środki na rozwój branży telekomunikacyjnej będzie można wykorzystać do końca 2013 roku. Pula ta to 400 mln euro. Kosztów całego przedsięwzięcia jeszcze nie obliczono. Trudno także ocenić, jaką dynamiką działań wykażą się prywatni inwestorzy w obliczu nowych przepisów.
83% Polaków zyska dostęp do szerokopasmowego Internetu w ciągu najbliższych czterech lat. Czy to możliwe? Zgodnie z zapewnieniami Ministerstwa Infrastruktury nastąpi przyspieszenie w zagospodarowywaniu białych plam.
Obecny pułap dostępu do łącz o prędkości większej niż 5Mb/s dotyczy jedynie 17% społeczeństwa. Takimi warunkami może pochwalić się nie tylko ponad połowa mieszkańców Korei Południowej czy Japonii,
ale 51% Rumunów. Rząd szykuje zmiany, dzięki którym samorządy i prywatne firmy nie będą miały związanych rąk. Ich przedsiębiorczość uwolni rozporządzenie w sprawie obowiązku wyposażenia nowo postawionych budynków w szybki Internet.
Magdalena Gaj z resortu Infrastruktury zaznacza, że do wykorzystania są spore środki unijne i namawia prywatne firmy do budowania nowoczesnych sieci.
Uwolniona zostanie ponadto częstotliwość 800 MHz z dywidendy cyfrowej. Rządowy optymizm podtrzymuje również Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Reprezentująca je Iwona Wendel zapewnia, że "większość barier utrudniających budowę telesieci za pieniądze UE została usunięta."
Wyjaśnia ponadto, że "w tym roku sprawy zdecydowanie przyspieszyły. Powstanie 20-30 tys. km sieci światłowodowej, którą na równych zasadach będą mogli wykorzystać wszyscy operatorzy." MRR także wskazało 2015 rok jako datę kompletnej realizacji planu.
Depesza PAP nie zawierała informacji o rzeczywistych możliwościach budżetowych związanych z rozbudową sieci. Unijne środki na rozwój branży telekomunikacyjnej będzie można wykorzystać do końca 2013 roku. Pula ta to 400 mln euro. Kosztów całego przedsięwzięcia jeszcze nie obliczono. Trudno także ocenić, jaką dynamiką działań wykażą się prywatni inwestorzy w obliczu nowych przepisów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
